Wiadomości
Pazera czy Jakubowski dyrektorem KRUS?
Wpisany przez Redakcja   
środa, 03 lutego 2016 23:45

Kolejny dyrektor z PSL straci stanowisko? Może go zastąpić były wójt z PiS.

Będzie zmiana szefa w KRUS. Nowym Pazera lub Jakubowski? - To tytuły artykułów z dzisiejszych gazet: Gazety Wyborczej i Echa Dnia.

Prawdopodobnie w czwartek ze stanowiska zostanie odwołany dyrektor świętokrzyskiego oddziału KRUS w Kielcach. Niewykluczone, że jego miejsce zajmie były wójt Masłowa Ryszard Pazera.
- Wszyscy dyrektorzy oddziałów zostali wezwani do centrali. Z przedstawionego programu wynika, że będzie to spotkanie merytoryczne, ale teraz wszystko jest przecież możliwe - mówi nam osoba pracująca w KRUS w Kielcach.
Tomasz Jagiełło dyrektorem KRUS w Kielcach jest od marca 2012 roku. Należy do PSL. Wcześniej pracował m.in. w Kasie Chorych, świętokrzyskim oddziale Narodowego Funduszu Zdrowia, kierował również Zakładem Obsługi Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego, był także doradcą w urzędzie marszałkowskim.
Działacze PiS w nieoficjalnych rozmowach przyznają, że odwołanie dyrektora Jagiełły ze stanowiska jest bardzo prawdopodobne. Mówi się, że jego następcą może zostać Ryszard Pazera, który w latach 2010-2014 był wójtem podkieleckiej gminy Masłów, ale przegrał ostatnie wybory.
Senator PiS Krzysztof Słoń nie chce potwierdzić, czy Pazera ma szanse na objęcie stanowiska dyrektora KRUS. - Jesteśmy dżentelmeńsko umówieni, że nie dyskutujemy publicznie o kandydatach na stanowiska - mówi. Choć przyznaje, że zmiany personalne zarówno w KRUS, jak również w innych instytucjach są prawdopodobne.
Wśród kandydatów na następcę Jagiełły wymieniany jest również Tadeusz Jakubowski, który był dyrektorem KRUS w okresie poprzednich rządów PiS.

Cały tekst: http://kielce.wyborcza.pl/kielce/1,47262,19573217,kolejny-dyrektor-z-psl-straci-stanowisko-moze-go-zastapic-byly.html

Szykuje się zmiana na fotelu szefa oddziału regionalnego Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS) w Kielcach. Ze stanowiskiem pożegna się działacz Polskiego Stronnictwa Ludowego - Tomasz Jagiełło. Kto go zastąpi?

Odpowiedź na to pytanie nosi póki co znamiona spekulacji. Wiadomo, że do gabinetu dyrektora KRUS w Kielcach wprowadzi się przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości, bowiem ta partia ma dziś wpływ na obsadę stanowisk w administracji rządowej. W nieoficjalnym obiegu krążą dwa nazwiska: byłego wójta gminy Masłów Ryszarda Pazery, który aktualnie pracuje w Wydziale Gospodarki Nieruchomościami i Geodezji w Urzędzie Miasta Kielce, oraz Tadeusza Jakubowskiego. Ten drugi pełnił już funkcję szefa oddziału regionalnego KRUS za pierwszych rządów Prawa i Sprawiedliwości. Jak wynika z naszych informacji, szczególnie intensywnie o nominację na to stanowisko zabiega Ryszard Pazera. Urzędnik nie odpowiadał w środę na prośby o kontakt. Sprawy nie komentują także ani pełnomocnik świętokrzyskiej organizacji Prawa i Sprawiedliwości poseł Krzysztof Lipiec, ani szef partii w Kielcach i powiecie kieleckim senator Krzysztof Słoń. Obecnie dyrektorem KRUS wciąż pozostaje Tomasz Jagiełło. Funkcję tę sprawuje od marca 2012 roku. Jest członkiem Polskiego Stronnictwa Ludowego. W przeszłości był między innymi doradcą marszałka województwa świętokrzyskiego Adama Jarubasa.

Źródło: http://www.strefaagro.echodnia.eu/artykul/bedzie-zmiana-szefa-w-krus-nowym-pazera-lub-jakubowski

Pod artykułami już zaczęły się pojawiać komentarze:

~jaro dzisiaj, 21:29
Taki burak jak pazera nadaje si ę do krusu jak ulał!!!
Przez 4 lata się z nim męczyliśmy w masłowie i były to 4 lata stracone dla gminy!!!

~qwerty dzisiaj, 22:20
Jeden z tych Panow był całkiem fajnym dyrektorem, więc bardzo dobra zmiana

tom-pek 12 godzin temu
KRUS połowa taksówkarzy płaci KRUS mając ze wsią tyle wspólnego co ja z lotami na księżyc

goszakltd 12 godzin temu
Jeżeli pan Pazera przegrał ostatnie wybory, to znaczy że utracił zaufanie wyborców. Nie ma już mandatu od suwerena (tak przecież argumentuje Pis). Co, kwiczał oderwany od koryta i dlatego należy mu się nowa posadka?

oloros11 12 godzin temu
sami wybitni specjaliści
patriokracja po prostu
Polacy czy kiedykolwiek byliście wolni ? dlaczego pozwalacie sobie żeby wamm ciągle pluli w twarz

js15  2 godziny temu
Pan Pazera dobrze już zapisał się jako wójt gminy Masłów. Jego największą zasługą było to, że nic nie robił.

@js15
Jednak coś chyba zrobił. Dlatego przegrał.

bie-and 16 godzin temu
Pewnie zmienił nazwisko z Pazerny.




 
Pożar w hotelu
Wpisany przez Redakcja   
wtorek, 02 lutego 2016 19:20

Pożar w hotelu w gminie Masłów. To było podpalenie?
Prawdopodobnie podpalenie było przyczyną pożaru w jednym z pokoi hotelowych w Dąbrowie w gminie Masłów. Błyskawiczna akcja strażaków sprawiła, że ogień strawił tylko niewielką część budynku.  Pierwsze zgłoszenie o pożarze brzmiało dramatycznie - mówił Robert Sabat, pełniący obowiązki komendanta miejskiego kieleckiej straży pożarnej. - Z informacji, która we wtorek nad ranem dotarła do nas wynikało, że cały hotel objęty jest ogniem.
Na miejsce pojechało w sumie 12 zastępów, w tym 10 zawodowej straży z Kielc i dwie miejscowe Ochotnicze Straże Pożarne (z funpage'a ospmachocice wiemy, że 6-osobowy zastęp strażaków z Mąchocic Kapitulnych walczył z pożarem hotelu na Dąbrowie. Wkrótce więcej informacji na https://www.facebook.com/ospmachocice przyp. red. Masłów Info). - Już podczas dojazdu do hotelu z daleka widoczny był ogień, który wydobywał się z jednego pokoi na parterze budynku. Hotel był murowany, kryty blachą o trzech kondygnacjach. Dowódca akcji zdecydował o tym, aby podać prąd wody do środka pokoju przez niemal całkowicie spalone drzwi balkonowe. Do środka budynku w aparatach ochrony górnych dróg oddechowych weszli strażacy, którzy rozpoczęli równoczesne gaszenie od wewnątrz. - Właściciele obiektu od razu zaznaczyli, ze w płonącej części budynku nie ma gości. Strażacy jednak dokładnie przeszukali pomieszczenia, na szczęści faktycznie nikogo nie było. Na zewnątrz ewakuowano jednego z gości, który znajdował się w drugiej części obiektu - tej nie objętej pożarem - tłumaczył Robert Sabat. Od budynku odłączono wcześniej energię elektryczną. - Strażacy sprawdzili przy pomocy kamery termowizyjnej, czy wszystkie zarzewia ognia zostały ugaszone. Oddymiono pomieszczenia, ogień strawił wyposażenie pokoju, część stropu, drzwi, częściowo zniszczony został też korytarz - wyliczał komendant Sabat. Jako prawdopodobną przyczynę pożaru strażacy przyjęli działanie innych osób, czyli podpalenie. - Na miejscu pracowała ekipa policjantów, w sprawie wypowie się także biegły z zakresu pożarnictwa - informował Mariusz Bednarski z biura prasowego świętokrzyskiej policji.



Źródło: http://www.echodnia.eu/swietokrzyskie/wiadomosci/powiat-kielecki/art/9355612,pozar-w-hotelu-w-gminie-maslow-to-bylo-podpalenie,id,t.html tutaj również więcej zdjęć i komentarze.

 
Reakcja mieszkańca na stanowisko Urzędu w sprawie...
Wpisany przez Redakcja   
poniedziałek, 01 lutego 2016 10:30

Po tym jak umieściliśmy oficjalne stanowisko Urzędu Gminy Masłów do artykułu: "Czy są znowu problemy administracyjne w urzędzie?" nastąpiła szybka reakcja mieszkańca Gminy Masłów, który szeroko wyjaśnia na swojej stronie internetowej, aspekty poruszane na ostatniej sesji Rady Gminy.

"...Czytając treść stanowiska UG Masłów opublikowanego na portalu Masłów Info http://www.maslow.info.pl/serwis/info/news-samorzad/5875-stanowisko-urzdu-do-qczy-s-znowu-problemyq.html#comment-6355 przypominamy sobie nie tak odległe czasy, kiedy to poprzednia administracja prowadziła dialog społeczny przy pomocy mediów elektronicznych. Wspominamy gorąco autorów komentarzy na forum Masłów Info także tych, którzy czując się urażeni pozywali mieszkańców za obraźliwe w ich odczuciu wpisy. Czy grozi nam to samo?

Faktem jest co mówi Pan Sekretarz, że mieszkańcom, którzy mogą nie rozumieć sytuacji należą się wyjaśnienia. Nie jest odosobniony pogląd, że sami Radni nie rozumieją o co faktycznie chodzi w kontekście problemów prawnych w urzędzie. Na Sesjach Rady Gminy, gdzie wskazywane są te problemy, nikt z Rady Gminy do tej pory nie zadał pytań przedstawicielom UG Masłów. Nie wiadomo jednak, czy jest to spowodowane niezrozumieniem tematyki czy innymi względami. Od pewnego czasu mamy również wrażenie, że Wójt unika odpowiedzi i dyskusji w problematycznych kwestiach z osobami zainteresowanymi. Nie chcemy w chwili obecnej opisywać poszczególnych przypadków, gdyż wrócimy do nich w najbliższym czasie.

Pragniemy natomiast wyjaśnić, iż upublicznianie błędów obecnej administracji nie ma na celu zdyskredytowania kogokolwiek. Uważamy natomiast, iż poprawa sytuacji pracy urzędu nie jest realizowana w sposób zadowalający mieszkańców. Dlatego mamy nadzieję, iż pokazanie tych naruszeń doprowadzi wśród administracji gminy Masłów do refleksji, co finalnie będzie skutkowało podjęciem szybkich działań  w celu poprawy pracy urzędu w tym zakresie, a jeśli będzie to konieczne – wymianą kadry. Nie chodzi tutaj o symboliczne (jednak wymowne) sprawy  4,31 zł o których rozpisywała się ogólnopolska stacja  http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/piotr-kapuscinski-wygral-sprawe-o-4-31-zl-z-urzedem-gminy-maslow,593077.html, czy problemy z publikacją przebiegu sesji Rady Gminy zamieszczonych na stronie urzędu w związku z interwencjami  mieszkańca po 5 i 3 miesiącach. Są także inne, ważniejsze, nierozwiązane sprawy jak np. miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który powstaje już kilka lat. Temat był opisywany również na naszej stronie http://gminamaslow.pl/?p=990

Problemy z zamieszczaniem przez organ informacji z przebiegu sesji mają wymiar symboliczny, ale jakże wymowny. Brak zamieszczenie informacji o przebiegu sesji na stronie internetowej urzędu gminy uniemożliwia mieszkańcom zapoznanie się z wiadomościami w sposób najłatwiejszy z możliwych. Administracja na taki zarzut odpowiada, iż można złożyć wniosek i otrzymać takie wiadomości.

Bądźmy realistami, kto z mieszkańców, aby dowiedzieć się co było na Sesji Rady, będzie składał wniosek do urzędu w celu wydania protokołu Sesji!!!


W naszej ocenie, Wójt w chwili powzięcia wiedzy o możliwości naruszenia statutu powinien natychmiast sprawę wyjaśnić, w przypadku potwierdzenia tego faktu, doprecyzować przepisy prawne oraz wyciągnąć konsekwencje służbowe. Jako konsekwencje nie mamy na myśli zwolnienia pracownika, ale formalne pouczenie przypominające o zakresie obowiązków służbowych. Tak działa każdy pracodawca, który chce utrzymać renomę swojego przedsiębiorstwa. Administracja natomiast, ustami sekretarza (w naszym odczuciu) zaczyna prowadzić polemikę na portalu internetowym. Sekretarz w liczbie mnogiej przeprasza mieszkańca i mieszkańców za niedogodności.  Przeprosiny kierowane są do nas nie po raz pierwszy i mają w naszej ocenie wymiar wyłącznie wizerunkowy. Nie można wszak, jak to czyni obecna Administracja, przepraszać i jednostronnie uznawać  sprawę za zamkniętą. Zamknięcie sprawy powinno wiązać się z naprawą wyrządzonych krzywd, wydaniu formalnych zaleceń celem zapobieżenia podobnym sytuacją w przyszłości oraz wyciągnięcie konsekwencji personalnych. Jednak jak wynika z naszych informacji, żadne czynności personalne ani kontrolne w stosunku do urzędników nie zostały podjęte..." czytaj dalej

Jako Redakcja portalu Masłów Info cieszymy się, że obiektywnie przedstawiliśmy materiał z przebiegu sesji co znajduje potwierdzenie w odpowiedzi mieszkańca. Jednocześnie życzymy autorowi powodzenia przy zakładaniu nowego stowarzyszenia. Sami wiemy jak trudna jest praca społeczna, zwłaszcza jak nie ma ona wsparcia ze strony władzy. Być może inne priorytety stawia sobie nowa władza gminy i nie docenia tych, którzy poprzez swoje projekty ściągają środki zewnętrzne na rozwój naszej gminy. Liczymy, że wkrótce sytuacja ta się poprawi zarówno w funkcjonowaniu administracji samorządowej jak również we współpracy społecznej, czego sobie i Państwu życzymy.

 
Studnia niezgody
Wpisany przez Redakcja   
niedziela, 31 stycznia 2016 22:09

Czy można żyć w dzisiejszych czasach bez bieżącej wody? a co jeśli nie ma się nawet studni? Przypomnijmy, że obecnie nikt nie uzyska nawet pozwolenia na budowę domu jeśli nie wskaże w jaki sposób zaopatrzy budynek w wodę, jak odprowadzi ścieki, jak włączy się do prądu itd.
Zwróciła się do nas z interwencją mieszkanka ul. Spokojnej w Masłowie Pierwszym, która już od przeszło roku nie ma dostępu do wody. Okazuje się, że przez długi czas taki dostęp miała. Niestety sąsiedzkie nieporozumienia doprowadziły do tego, że dziś starsze małżeństwo musi nosić sobie wodę w wiaderkach i butelkach plastikowych z odległego o kilkaset metrów ujęcia publicznego. Jak mówi pani Elżbieta - wszystko zaczęło się od sprzedaży działki jej córki. Cieszyliśmy się z mężem, że będziemy mieć sąsiadów, wiadomo na uboczu, my starsi, ja dodatkowo jestem osobą niepełnosprawną ruchowo, zawsze warto mieć dobrych sąsiadów, dlatego staraliśmy się pomagać nowym właścicielom jak mogliśmy. Na działce córki znajdowała się studnia,  którą sami wybudowaliśmy tuż obok naszej posesji. Nasz dom jest właśnie podłączony do tej studni, jest tam również nasza pompa. W związku z tym, że działka została sprzedana wraz ze studnią, w akcie notarialnym znalazł się zapis o tym, że możemy korzystać bezpłatnie z tego ujęcia wody do momentu, gdy nie wepniemy się do własnego ujęcia. Nasza córka zgodziła się również na obniżenie ceny działki o 10 tys. ponieważ chciała aby sąsiedzi zapewnili jej rodzicom dostęp do wody.

Nowi sąsiedzi jak najbardziej się na to zgodzili. W trakcie, gdy budowali swój dom, mój mąż sporo im pomagał, pożyczał narzędzia, korzystali z naszego prądu, staraliśmy się również pilnować budowy bo to wiemy jak teraz jest, wszystko trzeba pilnować - dodaje pani Elżbieta. I wydawać by się mogło, że współpraca sąsiedzka będzie się rozwijać. Nic bardziej mylnego, w ciągu niespełna kilku lat sytuacja diametralnie się zmieniła. Nowi mieszkańcy jak się już wybudowali i zamieszkali to najpierw zaczęli domagać się opłat za wodę i to nie małych bo 130 zł za miesiąc, podczas gdy my zużywamy jej może na 20 zł miesięcznie. Później zaczęli straszyć kwotami 500 zł, aż w końcu stwierdzili, że będą pogłębiać studnię, że jakość wody jest zła, że brakuje wody i w takim razie odcinają starszemu małżeństwu całkowicie dostęp do wody, zamykając dodatkowo studnię na kłódkę. Na tą chwilę nie wiadomo czy popsuła się pompa w studni, czy została odłączona, w każdym bądź razie woda w kranie państwa P. nie płynie, a oni nawet nie mogą nic zrobić bo sąsiedzi nie chcą ich wpuścić na swoją posesję. Pani Elżbieta prosiła sąsiadów żeby chociaż wpuścili ekipę hydraulików aby zobaczyli co się stało. Przecież ma prawomocny akt notarialny.
Jak to możliwe, że w dzisiejszych czasach ktoś komuś może robić taką krzywdę? Chodziłam po wszystkich możliwych instytucjach, prosiłam o pomoc, wszyscy rozkładają bezradnie ręce - żali się pani Elżbieta. Były tu już wielokrotnie kontrole, sprawdzano między innymi poziom wody w studni, kontrolowano zbiorniki na ścieki. Nie stwierdzono żadnych uchybień prawnych jeśli chodzi o przepisy budowlane. Policja też próbowała interweniować ale nowy właściciel pokazywał inny akt notarialny niż posiada pani Elżbieta. W końcu sprawa wylądowała w sądzie, bo tak jej wszyscy radzili. Niestety okazuje się, że i tam sprawa szybko nie ruszy do przodu ponieważ nowi właściciele nie pojawiają się na wyznaczonych sprawach sądowych. Rok minął a państwo P. żyją jak w średniowieczu, codziennie dźwigają wodę, starają się jak najmniej jej zużywać, a przecież jeszcze jest ogrzewanie, w instalacji musi być woda.
Pani P. była u Wójta spytać kiedy będzie wodociąg, ale na razie nie ma konkretnej odpowiedzi. W ciągu najbliższych 3 lat planuje się wykonać projekt a co z wykonawstwem? to też może potrwać kilka lat, wszystko zależy od sytuacji finansowej gminy. Czy znajdą się instytucje bądź osoby, które będą w stanie pomóc pani Elżbiecie? Czy faktycznie w XXI w. można kogoś odciąć od wody? Często się denerwujemy jeśli chwilowo nie mamy dostępu do internetu, telefonii komórkowej ale nawet sobie nie wyobrażamy braku wody w naszych domach. A może faktycznie jesteśmy takim narodem, który wiecznie ze sobą walczy i nie potrafi się dogadać, a przykład idzie z góry od naszych polityków.
W imieniu pani Elżbiety prosimy osoby, które mogłyby pomóc o kontakt z naszą redakcją.

fot. zapas wody p. Elżbiety na kolejny dzień

 

 
Stanowisko Urzędu do artykułu "Czy są znowu problemy..."
Wpisany przez Redakcja   
piątek, 29 stycznia 2016 15:00

W dniu dzisiejszym Redakcja Masłów Info otrzymała oficjalne stanowisko do artykułu: "Czy są znowu problemy administracyjne w urzędzie" z prośbą o umieszczenie na łamach naszego portalu.

"Stanowiska Urzędu Gminy Masłów w sprawach poruszonych na sesji Rady Gminy a komentowanych w powołanym artykule. Zapoznanie się ze stanowiskiem Urzędu Gminy pozwoli użytkownikom Portalu na właściwą ocenę poruszonych spraw" cyt. z treści email'a.

Stanowisko Urzędu Gminy Masłów w sprawie dostępu obywateli do informacji publicznej

W dniu 19 stycznia 2016 roku  odbyła się kolejna sesja Rady Gminy Masłów. Tradycyjnie obradom organu stanowiącego gminy przysłuchiwało się wielu sołtysów i mieszkańców gminy.
W trakcie obrad jeden z mieszkańców gminy w formie pytań kierowanych do Wójta Gminy poruszył problem wykonywania przez Urząd Gminy obowiązków w zakresie dostępu obywateli do informacji publicznej. Asumpt do dyskusji w tej sprawie stanowił fakt nie umieszczania w Biuletynie Informacji Publicznej dwóch protokołów z sesji Rady Gminy. Nie kwestionując troski autora tego wystąpienia o lepszą jakość pracy administracji lokalnej wydaje się, że przedmiotowej  wypowiedzi  zabrakło kilku ważnych faktów. Zgodnie z obowiązującym prawem dostęp obywateli do informacji o działaniach władzy publicznej jest elementem kontroli zgodności z prawem, wykonywania zadań przez administrację rządową i samorządową. Jedną z form dostępu obywateli do informacji jest zapewnienie możliwości zapoznania się z treścią dokumentów urzędowych poprzez zamieszczenie ich na stronie internetowej Biuletynu Informacji Publicznej lub udostępnienie na wniosek zainteresowanych.
Zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej, która zawiera katalog dokumentów i informacji  obowiązkowo zamieszczanych w Biuletynie Informacji Publicznej, urząd gminy nie ma obowiązku publikować protokołów z obrad Rady Gminy. Na tej podstawie w wielu gminach nie publikuje się protokołów z obrad komisji i rad gmin. W naszej gminie protokoły z sesji zamieszczane są w Biuletynie, ponieważ tak stanowi akt prawa miejscowego – statut gminy.
Faktem jest, że w okresie od maja do sierpnia 2015 roku dwa protokoły z sesji zostały zamieszczone w BIP z opóźnieniem spowodowanym niedopatrzeniem pracownika spowodowanym duża ilością obowiązków w tym czasie, ale z uwagi na brak przepisu ustalającego termin publikacji nie doszło w tym zakresie do naruszenia prawa, co potwierdza również stanowisko Wojewody Świętokrzyskiego zajęte w tej kwestii w wyniku skargi złożonej przez mieszkańca gminy zabierającego głos na sesji. Przedmiotową skargę uznano za nieuzasadnioną. Z całą pewnością termin w jakim protokoły poddano publikacji oraz fakt,że uczyniono to dopiero po interwencji mieszkańca  jest oczywiście  naganne, ale twierdzenie autora informacji zamieszczonej po sesji w Portalu Masłów INFO,  że uchybienia w tej kwestii nadal występują jest nieuprawnione bo nieprawdziwe. Żadnych innych spornych przypadków związanych z publikacją protokołów w Biuletynie Informacji Publicznej nie było.
Niezależnie od powyższego, dodać należy, że brak publikacji protokołów w BIP,  tak jak jest to w wielu gminach nie ogranicza dostępu obywateli do ich treści, ponieważ zainteresowani mogą korzystać  z innych form wglądu do tych dokumentów wymienionych w ustawie z czego korzystał również wielokrotnie zainteresowany tym mieszkaniec gminy.
W trakcie tego wystąpienia poruszona została kwestia pobierania przez urząd gminy opłat za udostępnienie informacji publicznej. Ustawa o dostępie do informacji publicznej przewiduje możliwość pobierania takich opłat jako zwrot kosztów dodatkowych za udostępnienie informacji związanych z formą i sposobem udzielenia informacji wskazanych przez wnioskodawcę, a nie wymienionych  w ustawie jako formy i sposoby przy zastosowaniu, których organ zobowiązany do udostępnienia informacji nie może pobierać opłat. Faktem jest, że w poprzedniej kadencji jeden z mieszkańców gminy (zabierający głos na sesji) został obciążony taką opłatą, dodatkowo do kwoty doliczono podatek VAT, który do opłat za czynności publicznoprawne nie powinien być stosowany. Ponadto jak się okazało po dokładnej analizie faktycznej i formalnoprawnej dokumentacji zgromadzonej  w tej sprawie Urząd Gminy nie miał podstaw do naliczenia opłaty. Ustawa o dostępie do informacji publicznej przewiduje możliwość zwrotu kosztów udostępnienia informacji (jako wyjątek od zasady, że dostęp do informacji jest nieodpłatny) ale wymagane jest wcześniejsze poinformowanie wnioskodawcy o zamiarze naliczenia opłaty. Dopiero po upływie 14 dni od tego powiadomienia,  jeżeli osoba żądająca informacji nie zmieni formy lub sposobu udostępnienia informacji Urząd Gminy udziela informacji i obciąża opłatą. Ponieważ w tej sprawie   nie odnaleziono dokumentów potwierdzających powiadomienie wnioskodawcy o zamiarze obciążenia kosztami udostępnienia informacji ostatecznie uznano, iż urząd nie miał podstaw do wystawienia dokumentu obciążającego opłatą. Sprawa została definitywnie zakończona we wrześniu 2015 roku poprzez anulowanie faktury. Sprawa  naliczenia opłaty za udostępnienie informacji w roku 2015 poruszona również na sesji Rady Gminy dotyczy innej sytuacji i nie ma żadnej analogii z przypadkiem opisanym wyżej. W październiku 2015 roku rozpatrując wniosek o udostępnienie informacji publicznej w formie kserokopii  protokołu obrad Komisji Rewizyjnej z 2014 roku poinformowano wnioskodawcę o zamiarze pobrania opłaty określając jej wysokość na podstawie kosztów kserowania dokumentów ustalonych zarządzeniem Wójta Gminy Nr 43/2011 z dnia 29 marca 2011 roku. Po dokładnej analizie tego  postępowania  na wystąpienie wnioskodawcy okazało się, że skalkulowane w  zarządzeniu podjętym w poprzedniej kadencji, koszty kserowania dokumentów  są    nieadekwatne do rzeczywistych wydatków gminy związanych z przygotowaniem kserokopii. Ponadto odpowiadając na prośbę wnioskodawcy skrócono termin udzielenia informacji do dwóch dni w sytuacji gdy ustawa wymaga aby udostępnienie informacji nastąpiło dopiero po upływie 14 dni od doręczenia powiadomienia o zamiarze naliczenia opłaty. W tej sytuacji uznaliśmy, że informacja powinna być udostępniona nieodpłatnie informując wnioskodawcę o zwrocie wniesionej opłaty. W celu uniknięcia podobnych sytuacji w przyszłości wydano nowe zarządzenie określające procedury postępowania pracowników Urzędu Gminy zobowiązanych do udostępniania informacji publicznej, określono także zasady ustalania adekwatnych  kosztów dostępu do informacji publicznej w przypadkach przewidzianych w ustawie, w nawiązaniu do rzeczywistych wydatków urzędu związanych z najczęściej wnioskowanymi formami udostępnienia informacji.
Kolejną kwestią poruszoną na sesji był problem zaginięcia dokumentów urzędowych. W tej sprawie zainteresowany występował także kilkakrotnie do Urzędu Gminy domagając się między innymi zawiadomienia organów ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Podkreślenia wymaga fakt, że sprawa dotyczy wyłącznie postępowań prowadzonych w okresie  poprzedniej kadencji. Postępowania te mogły być prowadzone bez tych (brakujących) dokumentów i zostały formalnie zakończone. Zgodnie z obowiązującym prawem z podejrzeniem popełnienia przestępstwa  mamy do czynienia, gdy w danej sprawie występuje wysokie prawdopodobieństwo popełnienia czynu przestępczego czyli czynu zabronionego zagrożonego karą. W stwierdzonych przypadkach nie ma żadnych dowodów na to, że brakujące dokumenty ktoś zniszczył, ukrył lub zabrał. Z tych względów Wójt Gminy odmówił skierowania żądanego wniosku. Jedno z postępowań, w którym brakuje wniosku o udostępnienie informacji publicznej było nawet przedmiotem oceny sądu (w wyniku złożenia wniosku o stwierdzenie  bezczynności organu), który również nie dopatrzył się możliwości  popełnienia przestępstwa.            
Niezależnie od powyższych wyjaśnień pragniemy  przeprosić tego mieszkańca gminy ale także wszystkich mieszkańców Gminy Masłów za wszelkie niedogodności jakie mogą występować w relacjach z administracją samorządową. Wójt Gminy pragnie  zapewnić wszystkich klientów Urzędu Gminy, że podejmuje wiele działań aby  działalność  administracji samorządowej była zgodna z prawem i w jak największym stopniu zaspakajała oczekiwania społeczne.

Zbigniew Zagdański
Sekretarz Gminy

 

Od Redakcji: w związku z tym, że w cytowanym stanowisku Urzędu padają również zastrzeżenia co do prawdziwości niektórych informacji przedstawionych w naszym artykule, informujemy, że materiał powstał na podstawie udziału przedstawiciela Stowarzyszenia Nowoczesna Gmina na sesji Rady Gminy oraz odsłuchania nagrania audio z przebiegu sesji. Cieszymy się również, że Urząd dostrzegł potrzebę wyjaśniania niektórych spraw, które budzą zastrzeżenia mieszkańców i czytelników naszego portalu.

 
Znów wypadek samochodowy
Wpisany przez Redakcja   
piątek, 29 stycznia 2016 09:57

2 dni temu apelowaliśmy o ostrożną jazdę na drogach gminy Masłów, a dziś rano znów kolejny wypadek tym razem na ul. Jana Pawła II przy wylocie ze Świerczyn (droga wojewódzka 745) w kierunku Kielc. Uczestniczyły w nim dwa auta, które wylądowały w rowie. Prawdopodobnie przyczyną była śliska, oblodzona nawierzchnia ulicy.

Redakcja zwraca się z prośbą aby przy przekazywaniu nam takich informacji podawać więcej szczegółów i jeśli możliwe również zdjęć z wypadku.

Jeszcze raz apelujemy o ostrożną jazdę

 
Apel o ostrożną jazdę
Wpisany przez Redakcja   
środa, 27 stycznia 2016 22:46

W dniu dzisiejszym w godzinach porannych miało miejsce kilka wypadków, mi.n. w okolicach Ameliówki i w Masłowie przy lotnisku. Apelujemy o ostrożną jazdę na drogach naszej gminy. Zwracajmy uwagę na stan nawierzchni i dostosujmy prędkość do warunków, zwłaszcza na łukach dróg, podjazdach i miejscach słabo widocznych. W ciągu dnia mamy dodatnie temperatury ale nocą mogą spadać poniżej zera, co powoduje oblodzenia jezdni. Dodatkowo mogą występować silne mgły, widoczność może spadać nawet do kilkunastu metrów. Służby odśnieżające i posypujące piaskiem nie zawsze zdążą objechać wszystkie drogi zanim wyruszymy rano do pracy. Ten temat poruszany był na ostatniej sesji Rady Gminy. Wójt przekazał bezpośredni numer telefonu: 882 059 937, pod który należy dzwonić z interwencjami w sprawie zimowego utrzymania dróg. Być może takie wcześniejsze interwencje uratują innych.

 
Czy są znowu problemy administracyjne w urzędzie?
Wpisany przez Redakcja   
niedziela, 24 stycznia 2016 12:06

Na ostatniej sesji Rady Gminy poza dyskusją na temat odśnieżania dróg, komunikacji publicznej pojawiły się też pytania dotyczące postępowań administracyjnych w urzędzie. Jeden z mieszkańców skierował kilka pytań dotyczących postępowań prowadzonych przez Wojewodę wobec gminy, m.in chodzi o publikowanie protokołów  z posiedzeń Rady Gminy na Biuletynie Informacji Publicznej, okazuje się, że nie wszystkie protokoły są tam zamieszczane, co ciekawe głównie brakuje tych, które dotyczyły postępowań skargowych. Przewodniczący Rady twierdził poprzednim razem, że jest to niedopatrzenie pracownika Urzędu, ale ta sytuacja znów się powtarza, Wojewoda zwróciła uwagę Gminie Masłów, że naruszony został Statut Gminy. Przewodniczący Rady twierdzi, że przekazał wnioski Wojewody panu Wójtowi, ale jak się okazuje nadal występują uchybienia. Zatem to samo pytanie zostało skierowane do Wójta, jak również to dotyczące sytuacji wystawiania kolejnych (wg mieszkańca bezprawnych) opłat za udostępnianie informacji publicznej. Niedawno cała Polska rozpisywała się o groteskowej sytuacji dotyczącej faktury za 4 zł wystawionej przez Urząd Gminy w Masłowie, właśnie za udostępnianie informacji publicznej, a teraz urząd znów z uporem maniaka wystawia kolejne, kto za to odpowiada? czy ta sytuacja nikogo nic nie nauczyła? co się dzieje w urzędzie pod względem prawnym, kto wystawia takie dokumenty? kto je sprawdza merytorycznie a kto zatwierdza? - pyta mieszkaniec.  Kolejna sprawa to ginięcie dokumentów w urzędzie, wyobraźmy sobie sytuację, że składamy jakieś pismo do urzędu, mamy na to potwierdzenie, natomiast okazuje się, że w urzędzie taki dokument ginie, co potwierdza między innymi Wójt w trybie udostępniania informacji publicznej. Jeśli tak, to czy Wójt podjął jakieś działania wyjaśniające? czy ma zamiar poprawić tę sytuację, czy będzie się to powtarzać jak w przypadku nieszczęsnych faktur za dostęp do informacji publicznej?. Przypominamy, że Urząd powinien być instytucją zaufania społecznego, czy tak jest? Niestety Wójt stwierdził, że bez odpowiednich materiałów nie odpowie na te pytania, mimo, że problemy te są znane zarówno jemu jak i osobie pytającej. Czy chodziło tylko o to aby publicznie nie odpowiadać?. Wójt obiecał mieszkańcowi indywidualne odpowiedzi.

 
Dyskusja o komunikacji publicznej, czy będzie nowy system?
Wpisany przez Redakcja   
środa, 20 stycznia 2016 14:19

Na wczorajszej sesji Rady Gminy odbyła się dyskusja na temat problemów z funkcjonowaniem komuniakcji publicznej, chodzi przede wszystkim o problemy z komunikacją prywatną (busami). Na początku roku Wójt Tomasz Lato informował o nowej linii z Bęczkowa przez  Mąchocice Kapitulne (Górne), Masłów Pierwszy ul. Podklonówka, Masłów Drugi ul. ks. J. Marszałka, Dolinę Marczakowa, Masłów Drugi ul. Krajobrazowa, Dąbrowa, Kielce ul. Warszawska i dalej do dworca przy ul. Żelaznej. Przewoźnik miał częściowo przejąć klientów po zlikwidowanej linii prywatnej, która do niedawna kursowała z Mąchocic przez Podklonówkę, Masłów Pierwszy przy urzędzie, Wolę Kopcową, Domaszowice do Kielc. Niestety okazuje się, że i w tym przypadku przewoźnik realizujący tą trasę narzeka na zbyt małe napełnienie w busach, co nie pokrywa nawet kosztów paliwa. Wójt oznajmił, że jeśli ta sytuacja się nie poprawi to trzeba się liczyć z decyzją o dofinansowaniu prywatnego przewoźnika lub zmianie trasy. Po tych słowach do dyskusji włączyli się radni z Woli Kopcowej, m.in. informując, że poprzedni prywatny przewoźnik również zwracał się o dofinansowanie ale Urząd nie reagował, zwłaszcza, że poprzednia trasa była atrakcyjniejsza pod względem przejazdu busa przez centrum Masłowa i przez to skomunikowanie mieszkańców Mąchocic, Woli Kopcowej i Domaszowic np. z urzędem, ośrodkiem zdrowia, GOPSem czy pocztą. Radna Teodora Jagiełło zaproponowała aby skorzystać z profesjonalnej firmy, która być może pokaże lepsze rozwiązania komunikacyjne niż obecnie funkcjonujące na terenie gminy. Obecnie Gmina płaci prawie milion zł na dopłaty do kursów autobusów MPK, są to olbrzymie koszty jak na budżet gminy. Wszyscy zdają sobie sprawę, że gmina częściowo jest górzysta, że nie ma zabudowy typowej ulicówki wzdłuż głównych szlaków komunikacyjnych co dodatkowo komplikuje obniżenie kosztów transportu publicznego, ale być może znajdą się ciekawsze rozwiązania, które powinny być przeanalizowane i poddane pod dyskusję radnych. Radny Andrzej Pedrycz również uważa, że lepszym rozwiązaniem byłoby dofinansowanie przewoźnika z poprzedniej trasy ponieważ przebiegała ona przez tereny zwartej zabudowy i z większą ilością chętnych na przewozy. Obecnie mieszkańcy Domaszowic, Woli Kopcowej i części Mąchocic Kapitulnych mają problemy z dostaniem się do centrum Masłowa. Głos zabrał również przedstawiciel stowarzyszenia Nowoczesna Gmina Bogusław Krukowski, który przypomniał, że w przeszłości linia 38 miała kilka kursów do Masłowa Drugiego, ul. Krajobrazowej, że w tym miejscu przy sklepie została wybudowana ze środków budżetu specjalnie zatoka, która obecnie stoi pusta. Kursy linii 38 zostały skrócone dlatego, że m.in pojawił się prywatny przewoźnik. Docelowym rozwiązaniem miała być przebudowa układu komunikacyjnego w centrum Masłowa tak aby wszystkie kursy linii 38 do Woli Kopcowej mogły kończyć trasę w Masłowie Pierwszym przy lotnisku, dodatkowo poprawiłoby się bezpieczeństwo również dzieci dojeżdżających autobusami szkolnymi. Kilka działek przy pętli w Woli Kopcowej również było sprzedanych pod kątem wykorzystania środków na wydłużenie linii 38 i wybudowanie zatoki przy lotnisku. Tym bardziej, że obecnie szykowana jest rewitalizacja centrum i konieczne są szerokie konsultacje społeczne w sprawie jego zagospodarowania. Wójt nie wykluczył, że w przyszłości takie rozwiązanie może się pojawić miedzy ul. Spokojną a halą sportową. Natomiast na tą chwilę nie ma takich możliwości. Radna Małgorzata Kozubek również wspomniała o planach tymczasowych aby linia 38 zawracała w okolicach ul. Spacerowej przy moście. Wójt poinformował, że na pewno przed gminą spore wyzwanie ponieważ dotacje do przewozów dla miasta Kielc będą rosły. Obecnie gmina na transport publiczny i dowóz dzieci do szkół płaci ponad 1,2 mln zł.

 
Bezpłatne jabłka dla mieszkańców gminy
Wpisany przez Redakcja   
środa, 20 stycznia 2016 10:17

Zgodnie z zapowiedzią pani z-cy Wójta na wczorajszej sesji Rady Gminy, w przyszły czwartek (28.01.2016r.) dotrą do gminy jabłka, które będą bezpłatnie rozprowadzane dla mieszkańców naszej gminy. Prawdopodobnie tak jak poprzednim razem organizacją wydawania jabłek zajmą się sołtysi.

Przypomnijmy, że jabłka pochodzą z rezerw Świętokrzyskiego Banku Żywności. Wskutek rosyjskiego embarga w magazynach w całym kraju zalegają tony jabłek. By nie zmarnowały się wymyślono program ich rozdawania. Agencja Rynku Rolnego kieruje jabłka od sadowników do organizacji charytatywnych, placówek opiekuńczych, wychowawczych, osób w potrzebie. Jabłek jest jednak zbyt dużo dlatego ostatnio rozdawane są one wszystkim zainteresowanym. Program wywołuje wiele kontrowersji, Unijna pomoc dla sadowników, którzy cierpią przez rosyjskie embargo, rykoszetem uderza w drobnych producentów i handlowców. Niestety nie  da się pogodzić wszystkich racji jak uważają urzędnicy od programu. Zapraszamy do dyskusji na ten temat.

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 4 z 30

Polecamy:




POLECAMY

Pliki Cookies

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies
Korzystanie z portalu oznacza akceptację
zasad wykorzystywania plików cookies
> Więcej na temat plików cookies <

WSPÓŁPRACUJEMY Z: